RolnikON

aktualności

Wiosenne wypalanie traw

13/04/2018

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ostrzega przed wypalaniem traw. Grożą za to surowe kary oraz cofnięcie dopłat. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody i lasach zabrania się wypalania traw na łąkach, nieużytkach, rowach przydrożnych czy skarpach kolejowych. Za nieprzestrzeganie tych zakazów Kodeks wykroczeń przewiduje nawet 5 tys. zł grzywny. Jeżeli osoba podpalająca trawy spowoduje zagrożenie dla mienia lub zdrowia innych ludzi może zostać ukarana karą więzienia od roku do 10 lat.

Agencja na swojej stronie wprost podaje informację o możliwości nałożenia kary na rolnika, któremu zostanie udowodnione, że dopuścił się procederu wiosennego wypalania traw. Zakaz wypalania gruntów ornych jest jednym z warunków, który rolnicy ubiegający się o płatności bezpośrednie w ramach PROW 2014-2020 powinni przestrzegać. Brak ich przestrzegania może doprowadzić do zmniejszenia płatności bezpośrednich o 3%. ARiMR każdy przypadek wypalania traw rozpatruje indywidualnie – wysokość kary w niektórych przypadkach może ulec podwyższeniu. W zupełnie skrajnych przypadkach Agencja może pozbawić rolnika całej kwoty płatności bezpośrednich za dany rok.

Niektórzy uważają, że wypalanie traw to najprostszy sposób na pozbycie się martwych i wyschniętych roślin, a nawet użyźnienie gleby. Ile w tym prawdy? Okazuje się, że niewiele. Pożary powodują wyjałowienie gleby, zabijają również pszczoły, niszczą siedliska zwierząt takich jak: jeże, zające, lisy.  Dodatkowo palące się trawy i chwasty mogą wytwarzać toksyczne substancje zatruwające glebę oraz wody powierzchniowe.  Nawet jednorazowe wypalanie traw obniża wartość plonów o 5%-8%. Według naukowców gleba po takim procesie potrzebuje nawet kilku lat by powrócić do poziomu i jakości plonów sprzed pożaru.

Ze względów bezpieczeństwa oraz z troski o jakość własnych plonów, a także aby uniknąć dotkliwych kar należy wystrzegać się wiosennego wypalania traw. Nie tylko nie przynosi to żadnych korzyści, ale może też ciągnąc za sobą poważne konsekwencje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *