RolnikON

aktualnościhodowla

ASF – dopłaty dla hodowców trzody

21/12/2016

Od sierpnia 2016 roku, gdy w Polsce masowo pojawiały się kolejne przypadki afrykańskiego pomoru świń u trzody chlewnej, ASF stało się jednym z najważniejszych problemów polskiego rolnictwa. Rząd powinien zadbać o to, by zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa na terenie kraju, a także, by hodowcom z terenów zagrożonych ASF zrekompensować poniesione szkody.

Afrykański pomór świń jest problemem nie tylko służb weterynaryjnych, ale przede wszystkim samych hodowców, którzy w strefie zagrożenia mają problem ze zbytem wyprodukowanych przez siebie tuczników. Sytuacja była na tyle dramatyczna, że hodowcy z województwa podlaskiego zdecydowali się na liczne protesty, a rząd w pośpiechu stworzył i przyjął dwie specustawy mające na celu walkę z ASF oraz skutkami rozprzestrzeniania się wirusa.

Po wejściu w życie przepisów ze specustaw okazało się, że nie wszystko, co dobrze wygląda na papierze, równie dobrze sprawdza się w rzeczywistości. Niemal od początku hodowcy alarmowali, że zapisy specustawy są nieprecyzyjne i nie są realizowane zgodnie z planem. Chodziło przede wszystkim o interwencyjny skup tuczników w strefie objętej ograniczeniami w związku z ASF. Jedyny zakład, który odbierał tuczniki, nie realizował takich ilości odbiorów, jakie początkowo były zakładane. Co więcej, po kilku tygodniach od rozpoczęcia skupu został on zawieszony. Hodowcy pozostali bez jakiejkolwiek informacji, gdzie mają przekazywać swoje zwierzęta. A problem rósł, bo tuczniki były już mocno przerośnięte i w wielu gospodarstwach okazało się, że nadmiar zwierząt zagraża ich dobrostanowi. Doszło do tego, że w niektórych gospodarstwach na ubój trafiały całkowicie zdrowe świnie tylko dlatego, by rozwiązać problem zagęszczenia zwierząt w chlewniach.

Hodowla trzody na terenach zagrożonych ASF, czyli w województwie podlaskim oraz w niektórych gminach województwa mazowieckiego, lubelskiego oraz warmińsko-mazurskiego stała się nie tylko nieopłacalna, ale wręcz niektórzy hodowcy muszą do niej dopłacać. Jednym z rozwiązań planowanych aktualnie przez rząd są dopłaty dla producentów, które mają zrekompensować im poniesione straty. Obecnie negocjowane są stawki planowanej pomocy. Początkowo planowana była stawka pomocy w wysokości 2 zł od kilograma. Jednak bardzo szybko przełożyło się to na zbicie cen w zakładach mięsnych odbierających tuczniki w strefie ASF. Po wielu negocjacjach między Unią Europejską, z której środków będzie pochodziła pomoc, a polską stroną rządową i samymi zainteresowanymi hodowcami stawki uplasowały się na nieco innym poziomie. Aktualnie w Brukseli negocjowane są stawki dopłat: 1 zł do kilograma w przypadku tuczników o masie do 120 kg, 1,5 zł do kilograma tuczników o masie od 120 do 135 kg i 2 zł do kilograma tuczników ważących powyżej 135 kg.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *